Józef Kalisz - witryna w budowie

Chip |Lady | Maukie
subglobal1 link | subglobal1 link | subglobal1 link | subglobal1 link | subglobal1 link | subglobal1 link | subglobal1 link
subglobal2 link | subglobal2 link | subglobal2 link | subglobal2 link | subglobal2 link | subglobal2 link | subglobal2 link
subglobal3 link | subglobal3 link | subglobal3 link | subglobal3 link | subglobal3 link | subglobal3 link | subglobal3 link
subglobal4 link | subglobal4 link | subglobal4 link | subglobal4 link | subglobal4 link | subglobal4 link | subglobal4 link
subglobal5 link | subglobal5 link | subglobal5 link | subglobal5 link | subglobal5 link | subglobal5 link | subglobal5 link
subglobal6 link | subglobal6 link | subglobal6 link | subglobal6 link | subglobal6 link | subglobal6 link | subglobal6 link
subglobal7 link | subglobal7 link | subglobal7 link | subglobal7 link | subglobal7 link | subglobal7 link | subglobal7 link
subglobal8 link | subglobal8 link | subglobal8 link | subglobal8 link | subglobal8 link | subglobal8 link | subglobal8 link

Witam na moich stronach small logo

 

 

Józef Kalisz

Starszy pan, profesor elektroniki. (witryna akademicka)

Na tych stronach przedstawiam nieco informacji, które ilustrują moje zainteresowania. W codziennym pośpiechu czasem nam umykają różne informacje. O niektórych warto wiedzieć, a inne można wykorzystać, choćby do uśmiechu. Na zakładce "Tatry" zawarłem również garść wspomnień.

Odejdźmy więc na trochę od codziennego zgiełku. Z lewej strony są odnośniki do moich zwierząt, do gór, morza, muzyki i literatury. A także do nauki. Zapraszam.

 

Polska

MARCIN KRÓL - Wypowiedź w dyskusji "Do czego służy władza w epoce PO? "
"EUROPA" (Dodatek do "Dziennika"), NR 8, 23 lutego 2008

Główny problem Tuska jest taki, że państwo socjalne nigdy nie zadowala wszystkich grup społecznych. Wobec tego potrzebna jest pewna konstrukcja, już dalece nieliberalna, potrzebny jest nieliberalny projekt, jaki zdołano choćby zrealizować w Finlandii - czyli projekt 15-krotnie wyższego niż w Polsce poziomu inwestowania w naukę i szkolnictwo wyższe.

MARCIN KRÓL - Kiedy polska polityka stanie się normalna?
"EUROPA" (Dodatek do "Dziennika"), Numer 188/2007-11-10

Oto wyjątki:

Polskie partie polityczne i polscy przywódcy polityczni w stopniu zupełnie nieznanym w normalnych demokracjach unikają czy też nie potrafią korzystać z odpowiedniego eksperckiego i intelektualnego doradztwa. W dzisiejszym niezwykle skomplikowanym świecie politycy, przywódcy mają obowiązek podejmować decyzje polityczne i nadawać ogólny kierunek biegowi spraw, ale czynią to po licznych konsultacjach z doradcami najróżniejszego rodzaju - od ekspertów znających się na organizacji służby zdrowia po intelektualistów zastanawiających się nad losami liberalnej demokracji. W Polsce żadna z poważnych partii politycznych nie korzysta tak naprawdę z tego rodzaju doradztwa, polscy politycy wciąż sądzą, że sami wszystko wiedzą.

Nie mamy jeszcze "normalnego" społeczeństwa z czterech co najmniej powodów. Po pierwsze - nie chcę wracać tu do rozważania przyczyn i argumentów - nie została i nigdy już nie zostanie przeprowadzona dekomunizacja, co sprawia, że żyją wśród nas ludzie powyżej 50-ki, którzy albo pełnili istotne funkcje w dawnym aparacie władzy, albo mu sprzyjali. Nie chodzi mi o - skądinąd istotny - moralny wymiar tego faktu, lecz o jego konsekwencje społeczne. Ludzie ci są en masse przeciwnikami modernizacji, nie dlatego, że na niej przegrywają, ale dlatego, że nimi pogardzono, oni zaś nie mieli odwagi się przyznać do tego, że byli świniami.

Po drugie, resentyment odczuwa - co znakomicie wiadomo i na czym bazowało PiS - olbrzymia rzesza tych ludzi, którzy nie dostosowali się do nowej sytuacji. Czasy dawne były okropne, ale okropne dla wszystkich w równym stopniu, teraz natomiast nagle są okropne tylko dla tych, którzy na transformacji z różnych przyczyn stracili. To nie jest "normalna" część społeczeństwa, choć naturalnie reakcje tych ludzi można doskonale zrozumieć. Mają one jednak niestety niszczycielski wpływ na sferę polityczną. Moje pretensje do PiS nie polegają na tym, że partia ta szukała zwolenników wśród tych ludzi, bo każda partia szuka zwolenników tam, gdzie może, lecz na tym, że dodając im znaczenia, PiS zwiększało rolę tych ludzi, którzy, delikatnie mówiąc, nie wspierają polityki przyszłości. Ponadto (co jeszcze zwiększa nienormalność okoliczności społecznych w Polsce), sprzymierzeńcem tych ludzi jest Radio Maryja, które stanowi ewenement w kontekście współczesnych demokracji. Nie chodzi naturalnie o rolę religii, lecz o jawny nurt antymodernizacyjny, który jest bez najmniejszych wątpliwości szkodliwy. W wielu demokracjach istniał silny antymodernizacyjny tradycjonalizm, ale przykład Irlandii pokazuje, że nawet w tak niewątpliwie zachowaczym kraju przemiany poszły błyskawicznie. Tam władza nie wspiera jednak mediów anachronicznych i promujących wrogów modernizacji.

Po trzecie, na "nienormalny" charakter sytuacji społecznej w Polsce wpływa kolosalna nierówność możliwości, która wciąż - mimo wszystkich korzystnych zmian gospodarczych - sprawia, że Polska jest krajem, gdzie olbrzymia grupa ludzi należy do tzw. podklasy. Być może część z nich zdołała znaleźć pracę za granicą, ale jest to mało prawdopodobne, gdyż sama natura underclass sprawia, że wydobyć się z niej jest bardzo trudno. Ludzie ci traktują wszelkie polityczne zmiany z całkowitą obojętnością, bo już na nic nie liczą. To z ich powodu, między innymi, frekwencja wyborcza w Polsce (w ostatnich wyborach wprawdzie zaskakująco wysoka) jest i tak najniższa w porównaniu ze wszystkim europejskimi demokracjami.

Po czwarte, o czym się coraz częściej zapomina, jedna trzecia polskiego społeczeństwa żyje na wsi lub ze wsi. Strukturalnie jest to fenomen, który nie występuje w żadnej demokracji (także w innych demokracjach postkomunistycznych). Wprawdzie pomoc unijna polepszyła sytuację części spośród tych ludzi, ale spowodowała też totalne rozleniwienie pozostałej, uboższej części rolników, z którymi każdy rząd będzie miał kolosalny kłopot, jeżeli nie zaryzykuje nagłego i radykalnego zwiększenia bezrobocia, a nie zaryzykuje.

Oczywiście okoliczności te będą ulegały zmianie z powodów naturalnych, czyli wieku oraz - miejmy nadzieję - dzięki działaniom kolejnego rządu, ale bagażu przeszłości nie uda się łatwo pozbyć.

Miejmy nadzieję, że PO nie upoi się władzą nadmiernie. Cytuję nieodżałowanego Macieja Rybińskiego ("Jak narodziły się koszmary", "Rzeczpospolita", Nr 6, 2005): "ludzie, którzy sprawują urzędy, sami siebie uważają za najlepszych i najmądrzejszych tylko z tej racji, że je sprawują. Byłaby to oligarchia ducha, gdyby taka samoocena była prawdziwa i podzielana przez innych. Co się nigdy niemal nie zdarza. Dzieje się tu dokładnie tak samo, jak w przypadku cenzusu majątkowego oligarchii starożytnej - nikt nie ubiega się o urząd, dlatego że jest najlepszy i najmądrzejszy, ale ubiega się o niego, aby zostać zarówno dobrym, jak i mądrym.

Znakomita książka

Milton i Rose Friedman napisali znakomitą książkę 'Wolny wybór', którą powinnni przeczytać wszyscy dorośli Polacy (Milton Friedman otrzymał w 1976 roku Nagrodę Nobla z ekonomii). Dziękuję Profesorowi Andrzejowi Brzeskiemu z University of California, Davis, za zwrócenie mojej uwagi na tę świetną książkę, która w przystępny choć uproszczony sposób przedstawia mechanizmy, prawidłowości i błędy w działalności ludzi i rządów na płaszczyźnie ekonomicznej i politycznej. Po lekturze tej książki widać, jak nadal dużo jest PRL-owskiego zacofania w polskiej polityce i ekonomii.

Jednomandatowe okręgi wyborcze

Od czego zacząć, aby było lepiej?Aby w Polsce zostały wprowadzone mądre reformy, musi zostać wybrany kompetentny parlament i rząd. Aby to osiągnąć, potrzebna jest nowa ordynacja wyborcza, wprowadzająca jednomandatowe okręgi wyborcze. Koniec głosowania na partyjne listy wyborcze i kolejne "elyty"! Trzeba bezpośrednio głosować na naszych reprezentantów w parlamencie. To nie spowoduje cudów, ale dopiero wtedy można liczyć na "światełko w tunelu". Dla dobra Polski trzeba uruchomić wszystkie możliwe środki nacisku na rząd i parlament, aby taka ordynacja została uchwalona. Dopiero wtedy można liczyć na ożywienie społeczeństwa obywatelskiego. Wtedy, z kompetentnymi posłami, mamy szansę na pomyślny rozwój kraju, w tym radykalną reformę systemu podatkowego.

Niestety, realistycznie rzecz biorąc, nie ma na to szans w najbliższej przyszłości. Partyjni bonzowie nie zaryzykują oddania władzy obywatelom. Ale zachęcam do lektury tekstów na linkach poniżej. Rozpowszechniajmy idee społeczeństwa obywatelskiego!

Znakomite blogi, świetne teksty, ogniste ale rzeczowe dyskusje:

> Jerzy Przystawa

> Tomasz Kaźmierski

**************************************************************************************
> Ruch na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych (JOW)
**************************************************************************************
Znany dziennikarz i publicysta Tomasz Wróblewski

> "Wybory - zbyt poważna rzecz, aby zaufać wyborcom" (doskonały tekst!)
("Rzeczpospolita", 4 sierpnia 2009)

Aforyzmy chińskie



Aforyzmy chińskie
R. Kwiatkowski, "Parasol noś i przy pogodzie"
Wyd. II, Czytelnik, 1959


Im więcej zakazów w państwie,
tym oszustwa więcej,
nowy kielich przy pijaństwie
każdy nowy zakaz w państwie.


Stąd gałgaństwo na gałgaństwie,
złodziejstw sto tysięcy -
im więcej zakazów w państwie
tym oszustwa więcej.

********************************

Do pępka dopuszczaj smutki,
ale nigdy wyżej,
czyś jest wielki, czy malutki,
do pępka dopuszczaj smutki.

Dobre będą tego skutki,
troska lot swój zniży -
do pępka dopuszczaj smutki,
ale nigdy wyżej.

********************************

Gdy cię przykrość nie ominie,
nie mów "przyjaciołom",
nie daj poznać nic po minie,
gdy cię przykrość nie ominie.

Uciecha im w serca spłynie
na wieść niewesołą -
gdy cię przykrość nie ominie,
nie mów "przyjaciołom".



Najwięcej rozumu trzeba,
kiedy z durniem sprawa,
choć jest jasna jak płat nieba,
lecz rozumu dużo trzeba.

Mało z takiej mąki chleba,
nim zjesz, stęchnie strawa -
najwięcej rozumu trzeba,
kiedy z durniem sprawa.

********************************


Im więcej kto z nas umie,
tym bardziej wie, jak mało,
i łatwiej to rozumie,
im więcej kto z nas umie.

Bo okruch tylko w tłumie
stanowi wiedzę całą -
im więcej kto z nas umie,
tym bardziej wie, jak mało.

********************************

Gdy ci się przyjemność zdarzy,
opowiedz ją wrogom
i lustruj ich wyraz twarzy
gdy ci się przyjemność zdarzy.

Znacznie więcej ci zaważy,
bardziej będzie drogą -
gdy ci się przyjemność zdarzy,
opowiedz ją wrogom.

Mela, Melka, Melusia, Meluśka, Melisa, Meliska, Melissima, Meluzynka...

Do początku strony

O mnie | Mapa witryny | Prywatność | Kontakt | ©2006 Józef Kalisz